Były to złośliwe i mordercze demony, które dawały się we znaki szczególnie nieostrożnym żniwiarzom i ludziom pozostającym w samo południe na polach. Wierzono, że mogą porywać zostawione samotnie na skraju roli dzieci.
Południce rodziły się z dusz zmarłych tuż przed lub zaraz po ślubie kobiet. Wyobrażano je w stroju z białego płótna z rozwianymi w nieładzie włosami i workiem na plecach, w których nosiły porwane dzieci. Utożsamiano je także z letnimi wirami powietrza.
Napotkanym osobom zadawały zagadki. Od odpowiedzi zależały losy ofiary: śmierć, okaleczenie lub wyswobodzenie się. Złowrogie demony dusiły też śpiących na polu.